Umowa o małym ruchu przygranicznym - podpisana
2008-03-29 15:19:53 Premier Donald Tusk zapewnił po spotkaniu z szefową ukraińskiego rządu Julią Tymoszenko, że przyjaźń polsko-ukraińska jest rdzeniem polskiej polityki zagranicznej. Podpisana dziś umowa o ruchu przygranicznym umocni ten stan.
Premierzy Polski i Ukrainy, Donald Tusk i Julia Tymoszenko podpisali w piątek w Kijowie umowę o małym ruchu granicznym między obu państwami, a także umowę o współpracy przy wspólnych przygotowaniach do Euro 2012.
Innym podpisanym przez szefów rządów ważnym dokumentem jest protokół intencji o współpracy Polski i Ukrainy w procesie integracji Ukrainy z Unią Europejską.
Po spotkaniu z Tymoszenko premier powiedział, że Polska będzie promowała interesy Ukrainy w Europie tak, jak tylko potrafi. "Traktujemy to także jako nasz polski interes" - podkreślił.
Tusk oświadczył też, że przyjaźń polsko-ukraińska jest "rdzeniem polskiej polityki zagranicznej".
W ocenie szefa polskiego rządu, od teraz relacje polsko-ukraińskie będą jeszcze lepsze. Premier zaznaczył jednocześnie, że trudno znaleźć dwa narody, które łączy tyle historii i interesów.
"Od godziny czuję się szczęśliwszy" - powiedział Tusk.
Ułatwienia dla strefy przygranicznej
Dzięki podpisanej dziś umowie o małym ruchu granicznym, mieszkańcy strefy przygranicznej będą mogli łatwiej przekraczać granicę - na podstawie specjalnych zezwoleń, a nie wiz. Po stronie ukraińskiej umową ma zostać objętych ponad 1500 miejscowości z obwodów wołyńskiego, lwowskiego i zakarpackiego, w sumie ok. 1,5 mln mieszkańców, ale bez Lwowa. Po stronie polskiej umowa obejmuje ponad 1800 miejscowości z województw lubelskiego i podkarpackiego - ok. 800 tys. mieszkańców.
Według MSZ, strona polska jest przygotowana na wydanie od 300 tys. do 500 tys. zezwoleń na przekroczenie granicy w ramach tzw. małego ruchu, ale jeśli będzie potrzeba więcej - będzie możliwość ich wydania. Umowy oczekują Ukraińcy, którzy po wejściu Polski do strefy Schengen stracili prawo do wielorazowych i bezpłatnych wiz. Obecnie płacą 35 euro za wizę uprawniającą do jednokrotnego przekroczenia granicy.
Do umowy "drobne zastrzeżenia" zgłasza Komisja Europejska - chodzi o usługi medyczne dla osób przekraczających granicę, kwestię odpłatności za te usługi oraz szerokość pasa przygranicznego, którego mieszkańcy będą mogli przekraczać granicę.
Źródło : PAP
|
2009-07-26 19:15:32 OD: Adam A dla czego nie ma takich pozwolen dla Polakow na Bialorusi?? Przeciez tam zostalo wielokroc wiecej Polakow! To co znaczy,ze wymordoiwanie przez ukraincow siekierami setek tysiecy bezbronnych dzieci ,kobiet Polakow w czasie kiedy byli sojusznikami faszystowskich NIemiec pod przywoddztwem s.bandery wyszkolonego przez wywiad niemiecki nie oplacilo sie i musze dalej do Polki ruszac??- przeciez oni dzis nawet krzyza nie pozwalaja ofiarom swych zbrodni postawic i maja czelnosc pchac sie do Polski ? po co ??
| 2008-08-05 00:36:59 OD: jużcienko zapytaj lepiej "baby z warkoczem" dlaczego nie zmienia swojego państwa a nie pretensje do pograniczników, chcąc wejść do jakiejś struktury, trzeba wypełnić wszystkie jej warunki a nie czekać aż im ktoś podaruje zniesienie wiz!!!
| 2008-08-03 21:29:07 OD: jak można się zamykać na świat wschodni - to jest cofnięcie się o 20 lat!!!!!!!!!!!!. wizy???????????
dla ob ukrainy i rosji to największa głupota tego wieku, tracenie potem czasu na "mały ruch przygraniczny" co inego cło co innego podejście do człowieka. to nie wszystko - traktowanie ludzi ze wschodu na polsko ukr granicy podobne do tego sprzed 20 lat na granicy niem-pol.ogólnie nic nie wolno , sikać nie wolno kurzyć nie wolno - a kolejka idzie od 4-do nawet 16 godzin. i to polskie służby graniczne nie chcą wypuszczać ludzi do toalet. w ogóle szkoda pisać bo i tak w najbliższych 10 latach nic się nie zmieni. tak było 10 lat temu 5 lat temu jest toczka w toczę dzisiaj
|
|